Klimczok :)

Góra, która jakoś średnio lubiła być na moim szlaku. Mimo, że wcześniej bywałem tutaj nie raz to nie utkwiła specjalnie w moim sercu. Tym razem wszystko się zmieniło 🙂 W pewnym sensie za sprawą małego Samuela, który po prostu rozwalił system tym co zrobił!

Tak na prawdę to wyjście standardowe – dojazd w umówione miejsce, wyjście, dojście do celu, podziwianie wschodu słońca, powrót do samochodu. Jest jednak coś jeszcze – dzieciaki od Dominiki (autorki bloga MamaNaSzlaku)- niesamowite po prostu, człowiek może cały czas się od nich uczyć.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s