Wielka Racza i orkan Aleksandra

Wiele się słyszało i mówiło o Aleksandrze – połamała nie jedno drzewo i wiała z prędkością w porywach nawet 150 km/h. Jednak widzą piątkowy zachód słońca nie było mowy o rezygnacji z wyjścia na kolejny wschód słońca tym razem na Wielką Raczę. Razem z bratem wyjechaliśmy z Wisły o 4 nad ranem i o 5 z Rycerki Górnej całą ekipą 5 osób ruszyliśmy na żółty szlak prowadzący do schroniska i na szczyt.

Szło się bardzo przyjemnie, było sporo cieplej niż zapowiadali, a wiatr nie był tak okrutny, raczej można by powiedzieć lekki, lub nawet momentami brak. W połowie drogi spotkaliśmy grupę Mamy na szlaku, z którymi podążyliśmy dalej do celu. Wschód słońca powitaliśmy ze szczytu – każdy kto mógł to robił zdjęcia, a słońce i chmury dały niesamowity pokaz tego poranka.

W schronisku rozdzieliliśmy się na 3 grupki i każdy wrócił swoim tempem. Mirek i ja poszliśmy jeszcze na Przegibek aby zwiedzić te tereny możliwie najlepiej 🙂 Mimo osłabienia wędrówka i to co na niej zobaczyliśmy była cudowna, a kolejne widoki na długo utkną w naszych pamięciach!

Więcej zdjęć i opis można znaleźć na portalu pasjonatów turystyki – turystyczno.pl relacja z wycieczki na Wielką Raczę

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s